Wybaczyli muzułmanom 9/11
2009-09-11 10:16:21
Dziś po raz pierwszy Amerykanie
będą obchodzić święto
ustanowione ku pamięci
ofiar zamachów 11 września
– National Day of Service
and Remembrance (Narodowy
Dzień Służby i Pamięci).
Osiem lat po atakach na
WTC i Pentagon prezydent
Barack Obama wraz z Kongresem
postanowili nadać
smutnej rocznicy państwowy
wymiar.
REKLAMA
Jednocześnie jednak wiele
się w USA zmieniło: przede
wszystkim Amerykanie mimo
traumy coraz życzliwiej
traktują muzułmanów i nie
obciążają już całego świata
islamu winą za terroryzm.
W cieniu tradycyjnych obchodów,
obejmujących m.in.
ceremonie w nowojorskiej
tzw. strefie zero, czyli placu,
na którym wznosiły się wieże
World Trade Center – i przed
pięciokątnym budynkiem Departamentu
Obrony, zaplanowano
mnóstwo lokalnych,
czasem bardzo symbolicznych
uroczystości. W Kansas
City ma się odbyć premiera
napisanej kilka lat temu sztuki
pt. „The Guys” o bohaterskich
strażakach, którzy ratowali
ludzi z płonących budynków.
Z kolei znajdujące się na
Brooklynie muzeum poświęcone
wydarzeniom września
2001 r. otworzyło, dostępną
też w internecie, wystawę
amatorskich filmów i zdjęć z
tamtych dramatycznych dni.
Władze kilku gmin na Long
Island planują też oficjalne
wręczenie stypendiów edukacyjnych
dzieciom kilkudziesięciu
ofiar zamachów.
Na specjalne zaproszenie
prezydenta Obamy w obchodach
National Day of Service
and Remembrance wezmą też
udział przedstawiciele amerykańskiego
muzułmańskiego
stowarzyszenia Odpowiedź na
Wezwanie (MAAC). – Z wielką
chęcią postanowiliśmy uczestniczyć
w tym święcie, bo to
świetna okazja, by osiem lat po
tej niespotykanej tragedii przypomnieć,
że islam jest religią
afirmującą dochodzenie do
wiary przede wszystkim przez
dobre uczynki – powiedziała
mediom Dalia Mogahed z prezydenckiej
rady ds. religii i dobrosąsiedztwa.
Najnowsze badania nastrojów
dowodzą zresztą, że liczba
Amerykanów, którzy nie
winią już islamu za to, co stało
się osiem lat temu w Nowym
Jorku i Waszyngtonie,
systematycznie rośnie. Według
przeprowadzonego
przez instytut PEW sondażu
jedynie 38 proc. pytanych
uważa, że islam jest religią
przemocy. Jeszcze dwa lata
temu myślało tak 45 proc. Coraz
więcej Amerykanów ma
też podstawową wiedzę na
temat świata muzułmańskiego.
Ponad połowa wie, że muzułmanie
nazywają Boga Allahem,
a ich święta księga to
Koran. To znacząca zmiana:
tuż po 11 września wiedzą na
ten temat dysponował raptem
co trzeci Amerykanin.
Co więcej, mieszkańcy Stanów
Zjednoczonych są świadomi
tego, że muzułmanie bywają
dyskryminowani ze
względu wyznawaną wiarę
oraz obyczaje, i z tego powodu
im współczują. 58 proc.
przepytanych uważa, że wyznawcy
islamu padają ofiarą
jakiejś formy prześladowań.
Uwagę mediów zwróciła
ostatnio np. sprawa policjanta
muzułmanina z Filadelfii,
który dostał naganę za noszenie
turbanu. Odwołał się
do sądu, ale sędzia podtrzymał
decyzję jego szefów. Z
kolei członkowie legislatur
stanowych w Oklahomie i
Minnesocie debatują nad
ustawowym zakazem umieszczania
w dokumentach muzułmanek
zdjęć w chustach.




