Rosjanie i Kanadyjczycy przejęli Opla na własność
2009-09-11 10:14:33
Opel – jedna z najstarszych
marek samochodowych Europy
– przechodzi w ręce Kanadyjczyków
i Rosjan. Amerykański
koncern General
Motors postanowił wczoraj
sprzedać swoją europejską
filię. Przejmie je konsorcjum
złożone z kanadyjskiego producenta
części samochodowych
Magna oraz największego
banku Rosji Sbierbanku
i rosyjskiego producenta
aut GAZ.
REKLAMA
Tę decyzję Angela Merkel
przyjęła wczoraj z entuzjazmem.
– Cierpliwość popłaciła.
Wybrano najbardziej korzystne
rozwiązanie – przekonywała
na specjalnie zwołanej
konferencji.
Rzeczywiście, na dwa tygodnie
przed wyborami do Bundestagu
nawet oddanie legendarnej
marki w ręce Rosjan
wydaje się zdecydowanie lepszym
rozwiązaniem niż zamknięcie
największych fabryk
Opla w Bochum i Ruesselsheim
– jak to planował
GM. Koncern, który trzy miesiące
temu ogłosił bankructwo,
zatrudnia w całej Europie
około 50 tys. pracowników,
z czego połowę właśnie
w Niemczech (a także 3,5 tys.
w Gliwicach).
Transakcja z Magną to po
części zasługa kanclerz Merkel.
To ona obiecała General
Motors, że jeśli zamiast zamknąć
swoje europejskie fabryki,
odsprzeda je branżowemu
inwestorowi, to będzie
mógł liczyć na sięgające 4,5
mld euro gwarancje niemieckiego
skarbu państwa. W
przeciwnym wypadku GM nie
tylko nic by nie dostał, ale jeszcze
musiałby zwrócić 1,5 mld
euro, jakie w ostatnich miesiącach
Berlin wyłożył na podtrzymanie
Opla przy życiu.
Wczorajszą decyzję z zadowoleniem
przyjęli też pracownicy
Opla. – To dla nas ogromna
ulga – mówiła w rozmowie
z Agencją Reutera 46-letnia
Andrea Rosemann, pracownica
centrali koncernu w Ruesselsheim.
Według niej Magna
będzie lepszym pracodawcą
niż choćby brukselski fundusz
inwestycyjny RHJ, który również
chciał kupić europejską filię
GM. – Słyszeliśmy, że RHJ
był zainteresowany wyłącznie
szybkim zarobkiem z tej transakcji
– podkreślała Rosemann.
Na gruzach dotychczasowego
koncernu powstanie zupełnie
nowy Opel. Firma, z
której Niemcy niekoniecznie
byliby dumni – gdyby nie głęboka
recesja. Celem nowego
kierownictwa jest przede
wszystkim ekspansja na tańsze
rynki Europy, zwłaszcza
rosyjski. Dlatego aż 27 proc.
akcji Opla przejmie Sbierbank.
Tyle samo dostaną Kanadyjczycy.
10 proc. trafi do
pracowników, a pozostałe ok.
35 proc. zachowa GM.
Mimo bankructwa General
Motors Amerykanie bardzo
długo wahali się, czy sprzedawać
firmę Rosjanom. Nie
chcieli, by przejęli oni całość
technologii produkcji aut.
Ostatecznie jednak zadecydowała
sytuacja finansowa
GM – nikt inny nie był gotów
zapłacić tak wielkich sum, jakich
potrzebuje amerykański
motoryzacyjny gigant.




