Wciąż niepokonani
2009-09-11 10:26:04
Reprezentacja Bułgarii będzie
sobotnim rywalem polskich
siatkarzy w półfinale
mistrzostw Europy. Na drodze
do podium mogła nam
stanąć znacznie groźniejsza
Rosja, ale podopieczni Daniela
Castellaniego uniknęli
tej perspektywy dzięki
wczorajszemu zwycięstwu
3:0 nad Grecją.
REKLAMA
Stawką meczu z Grekami
było pierwsze miejsce w grupie
i rozstawienie w losowaniu
półfinałów. Przystępując
do gry, Polacy wiedzieli, że
drugim rozstawionym zespołem
będą Rosjanie, którzy w
decydującym meczu rozprawili
się z Bułgarami (3:0).
Nasi zawodnicy sprostali zadaniu.
Po dwóch horrorach
tym razem zagrali tak, jak na
początku turnieju i odnieśli
drugie zwycięstwo bez straty
seta. – To był pozornie łatwy
mecz, ale potrzeba było dużo
koncentracji. Udało się wygrać,
cieszy zwłaszcza dobra
postawa Jakuba Jarosza i Michała
Ruciaka – ocenił dla
„Dziennika” były trener reprezentacji
Ireneusz Mazur.
Jarosz i Ruciak mogli się
wykazać, bowiem Castellani
dał nieco odpocząć swoim
podstawowym graczom – atakującemu
Piotrowi Gruszce i
przyjmującemu Michałowi
Bąkiewiczowi. Z postawy
zmienników Argentyńczyk
mógł być zadowolony, podobnie
jak z gry Bartosza Kurka,
który znów imponował formą.
– Dobrze mi się dzisiaj
grało, zwłaszcza w ataku.
Przyszła świeżość i od razu
były efekty – mówił Kurek.
– Chcieliśmy wygrać jak najmniejszym
nakładem sił i to
nam się udało. Zrealizowaliśmy
wszystkie założenia taktyczne
– dodał Ruciak.




