24polska.pl luckystrikes.pl www.abclinux.pl www.numizmatyka.com.pl ANFA.PL linki
Login: Hasło: Odzyskaj hasło Zarejestruj się
logo Kuchnia Ona Ogłoszenia Wiadomo¶ci Podróże Brzmienie Luckystrikes logo

Tym razem ofensywnie i odważnie

2009-09-09 10:07:51
Leo Beenhakker podczas ostatniego wtorkowego treningu w Mariborze jeszcze raz usiłował zmobilizować swoich piłkarzy przed meczem ze Słowenią. Jeśli i tym razem się nie uda, następnej okazji prawdopodobnie nie będzie. Nasz zespół definitywnie straci wówczas szansę awansu na mundial w RPA.
REKLAMA
Aby uzyskać jak największe prawdopodobieństwo zdobywania bramek, selekcjoner chce dziś wystawić maksymalną liczbę zawodników ofensywnych. Od początku mają zagrać Ludovic Obraniak, Roger Guerreiro, Ebi Smolarek i Paweł Brożek. Leo zrezygnuje z jednego defensywnego pomocnika – Rafała Murawskiego. Do końca wahał się też, czy nie dać szansy gry Sewerynowi Gancarczykowi z lewej strony obrony zamiast Jacka Krzynówka. Podczas treningu próbował również... rezerwowego Legii Marcina Komorowskiego. Najprawdopodobniej postawi jednak na Krzynówka, bo jest on znacznie bardziej doświadczony. Problemem jest też uraz Jakuba Błaszczykowskiego, który trenował tylko wczoraj wieczorem. Nasi piłkarze już nie wypowiadają się w entuzjastyczny sposób i nie próbują nawet robić dobrej miny do złej gry. Widać wyraźnie, że duch tego zespołu gdzieś uleciał, ale podczas meczu z pewnością jeszcze spróbują poderwać się do boju. Beenhakker stara się wykorzystać swoje wszystkie sztuczki socjotechniczne i pobudzić drużynę do walki. Być może dlatego jak mantrę powtarza w mediach, że jego zawodnicy w drugiej połowie meczu z Irlandią Północną zagrali... fantastycznie. Choć dla trenera gospodarzy Matjaża Keka to podobnie jak w przypadku Beenhakkera mecz o życie (Słowenia musi poza Polską pokonać także Słowenię i San Marino na wyjeździe), to w 160-tysięcznym, malowniczo położonym na rzeką Drava Mariborze nie da się wyczuć napięcia. Piłka nożna jest tu jedną z trzech najpopularniejszych dyscyplin sportowych. W żadnym wypadku nie jest jednak religią. Miejscowe gazety znacznie więcej miejsca poświęcają doniesieniom z Warszawy. Słoweńcy cieszą się ze zwycięstwa nad Wielką Brytanią podczas koszykarskich mistrzostw Europy i analizują swoje szanse w następnych spotkaniach. O dzisiejszym meczu z Polską piszą mniej, ale za to z ogromnym optymizmem. Nadzieje rozbudził sobotni niezły mecz z Anglią na Wembley, gdzie Słoweńcy przegrali tylko 1:2 po niezłej grze. Przegrali zresztą niesprawiedliwie. Sędzia dał się nabrać symulującemu Wayne’owi Rooneyowi i podyktował rzut karny. Tym, który ma pogrążyć Polaków, jest wracający do dyspozycji po kontuzji świetny napastnik FC Koeln Milivoje Novakovic. Od piłkarza z ogromnym potencjałem oczekuje się, że wreszcie da drużynie coś ekstra w meczu o tak wielką stawkę.
Wiadomosci - 24polska


http://www.kolokuj.net

 Giełda papierów wartościowych