Pięć milionów za awans
2009-09-08 10:19:48
Czy to będzie ostatni mecz
Leo Beenhakkera? Jutro w
Mariborze reprezentacja
zmierzy się ze Słowenią. Jeśli
nasza drużyna nie wygra,
straci i tak już wątłą szansę
awansu na mundial, a
Holender odejdzie.
REKLAMA
Po remisie z Irlandią Północną
zawodnicy są w grobowych
nastrojach. Nie tryska
humorem także prezes PZPN
Grzegorz Lato.
– A z czego tu się cieszyć?
Jeśli nie awansujemy, to stracimy
sportowo, ale i finansowo.
Lekko licząc, siedem milionów
euro. Stworzyliśmy
drużynie komfortowe warunki.
Mają wszystko to, co najlepsi
zawodnicy na świecie –
renomowanego trenera, przygotowania
w luksusowych
warunkach, pokaźne premie.
Nawet w samolocie do Mariboru
oddzieliliśmy ich przedział
od działaczy firanką i
weszliśmy innymi drzwiami,
żeby nie drażnić swoją obecnością.
Dotarły do nas bowiem
słuchy, że przeszkadzamy.
Trochę to dziwne, bo nie
przeszkadzają im inni pasażerowie
w rejsowych samolotach,
ale niech będzie. Chuchamy
na nich i dmuchamy.
Byle tylko wygrywali i pojechali
na ten mundial – powiedział
„Dziennikowi” Lato.
Szef piłkarskiego związku
zapytany, czy nie próbował
zmotywować zawodników na
mecz ostatniej szansy dodatkowo,
obruszył się:
– Mało mają obiecane?! Pięć
milionów złotych za awans
do podziału. Niektórzy dostaną
po 250 tysięcy. Wie pan, ile
to jest pieniędzy? Niech im się
w głowach nie przewraca.




