Kubica znów ma dobre przeczucia
2009-09-10 10:55:41
Najszybszy tor w kalendarzu,
domowy wyścig Ferrari,
ostatnie Grand Prix w Europie,
a dla nas – miejsce, w
którym Robert Kubica
pierwszy raz stanął na podium
w Formule 1. Nic dziwnego,
że grand prix Włoch
jest szczególne.
REKLAMA
– Mam dobre przeczucia
przed wyścigiem na Monzy.
To wyjątkowy tor, najszybszy,
a na takich z reguły nasz bolid
sprawuje się lepiej – mówi
Robert Kubica przed 13. rundą
sezonu. Polak ma powody
do optymizmu, bo włoska trasa
w parku Królewskim przypomina
Spa-Francorchamps,
na którym nasz kierowca znalazł
się ostatnio tuż za podium.
– Nasza szybkość z Belgii daje
nadzieję, że we Włoszech,
przy jeszcze mniejszym docisku
aerodynamicznym, uda
nam się poprawić – dodaje kolega
z Kubicy z BMW Sauber
Nick Heidfeld.
Niemca będą na Monzy
wspierać szwajcarscy kibice,
Polaka – włoscy. Po spekulacjach
miejscowej prasy niektórzy
z nich mieli nadzieję,
że związany w młodości z
Italią Kubica zastąpi w barwach
Ferrari wracającego do
zdrowia po wypadku Felipe
Massę. Zespół z Maranello
rozwiał wszelkie wątpliwości,
zatrudniając Giancarlo Fisichellę,
który zajął rewelacyjne
drugie miejsce w ostatnim
wyścigu i zdobył pierwsze
punkty dla Force India w historii
startów tego teamu. –
Teraz będę miał dwie rzeczy,
których brakowało mi wcześniej.
KERS (system odzyskiwania
energii kinetycznej),
który da mi 70 – 80 koni mechanicznych
więcej, i entuzjastycznych
kibiców. Zachowując
zimną krew, opuszczę wizjer,
wrzucę pierwszy bieg i
dam z siebie 100 procent –
barwnie opowiada Fisico.
Włoch ma do dyspozycji bolid
Massy do końca sezonu.




