SLD ręka w rękę z PiS
2009-09-10 10:37:17
Losy ustawy medialnej są
przesądzone. PiS i SLD podtrzymają
weto prezydenta.
Platforma twierdzi, że to już
polityczna koalicja. Według
naszych informacji opozycja
w zaciszu gabinetów rozdziela
już stanowiska w mediach
publicznych. I to z
udziałem PSL.
REKLAMA
– Tu w tej sali odbędzie się
ślub pana partii z PiS – krzyczał
Kazimierz Kutz, poseł
PO, do Jerzego Wenderlicha,
posła lewicy, podczas wczorajszej
debaty przed głosowaniem
w sprawie weta. Znany
z ciętego języka polityk i
tym razem nie szczędził
ostrych słów. – Będzie to małżeństwo
bez miłości i bez posagu–
punktował Kutz. Posłowie
PO wypominali lewicy
i partii Jarosława Kaczyńskiego,
że właśnie dokonują kolejnego
skoku na media publiczne.
Wczoraj mówił o tym także
marszałek Sejmu
Bronisław Komorowski. –
Fakty są faktami. Związki pomiędzy
PiS a SLD widać wyraźnie
w przypadku telewizji
publicznej – mówił w Polskim
Radiu.
Politycy SLD i PiS nie zaprzeczali
tym zarzutom. Starali
się tylko odwrócić od nich
uwagę. Szczególnie posłowie
lewicy, którzy niepowodzenie
w sprawie ustawy medialnej
zrzucali na premiera Donalda
Tuska i PO. To premier tuż
przed ostatecznym głosowaniem
ustawy w czerwcu nakazał
wykreślić z ustawy zapis
gwarantujący stałe finansowanie
TVP i Polskiego Radia.
Brak tego zapisu był powodem
rozpadu koalicji medialnej
PO – SLD – PSL. – To
wy jesteście odpowiedzialni,
że tej ustawy nie ma i że Polacy
będą musieli płacić abonament,
że jest weto do ustawy,
ta degrengolada jest za
waszą sprawą – mówił Jerzy
Wenderlich. Nawet rządowy
koalicjant nie szczędził PO
gorzkiego komentarza. –
Miejcie świadomość, że to wy
ponosicie odpowiedzialność
za tę ustawę – mówił poseł
PSL Tadeusz Sławecki.
Prawdopodobnie po jutrzejszym
głosowaniu nad wetem
zmiany w mediach zaczną się
na dobre. KRRiT od kilku dni
przekłada wybór rad nadzorczych
w regionalnych spółkach
Polskiego Radia. Według
naszych informacji czeka na
rozstrzygnięcia polityczne. O
obsadzie rad nadzorczych
rozmawiali Grzegorz Napieralski,
szef SLD, i Przemysław
Gosiewski, przewodniczący
klubu parlamentarnego
PiS. Rozmowy trwają od początku
wakacji, a do ostatniego
spotkania miało dojść w
ubiegły piątek w Sejmie. –
Było to już bardzo krótka rozmowa.
Czekamy tylko na
ostateczne głosowanie w
sprawie weta – mówi nam jeden
z posłów SLD. Pytani o to
przez nas politycy PiS potwierdzają.
– Nieobecność
Gosiewskiego na ostatniej radzie
politycznej w piątek była
właśnie usprawiedliwiona
tym, że w tym samym czasie
miał negocjować z Napieralskim
– relacjonuje jeden z naszych
rozmówców.




