Finansowe kłopoty ojca „Playboya”
2009-08-12 10:38:27
Hugh Hefner jeszcze do niedawna
prowadził życie, o jakim
skrycie marzyli panowie
z całego świata. Teraz
podstarzały guru męskiego
hedonizmu pogrąża się w coraz
poważniejszych kłopotach
finansowych.
REKLAMA
Długi związane z prowadzeniem
podupadającego imperium
„Playboya” zmusiły Hefnera
do sprzedaży luksusowej
rezydencji w Kalifornii.
Dwupiętrowy dom zbudowany
w 1929 roku stoi tuż
obok słynnego „Playboy Mansion”
w luksusowej dzielnicy
Holmby Hills w Los Angeles.
Ma pięć sypialni, siedem łazienek
i prywatne kino. Hefner
kupił go w 1996 r. razem z
ówczesną żoną Kimberley, ale
w marcu tego roku wystawił
na sprzedaż. Hefnerowi udało
się sprzedać dom dopiero
w sobotę, ale zaledwie za 18
mln dol.
Pieniądze z transakcji bardzo
przydadzą się szefowi
„Playboya”. Jego sztandarowe
przedsięwzięcie przeżywa
obecnie poważny kryzys,
który może zagrozić dalszej
egzystencji marki. Jeszcze
pod koniec lat 90. wartość akcji
Playboy Enterprises dochodziła
do miliarda dolarów.
Wczoraj wyceniano ją na zaledwie
84 mln dol. Władze
nowojorskiej giełdy zagroziły
nawet Hefnerowi, że w razie
dalszych spadków „Playboy”
zostanie usunięty z indeksu.
Dotychczas najbardziej dochodowe
gałęzie firmy – czyli
sprzedaż filmów erotycznych
na płytach DVD oraz
powierzchni reklamowej w
słynnym magazynie, zaczęły
się kurczyć, najpierw za sprawą
eksplozji internetu, a potem
kryzysu na rynku prasowym.
Tylko w drugim kwartale
tego roku najbardziej
znane pismo dla mężczyzn
przyniosło aż 9 mln dol. strat.
W celu zmniejszenia kosztów
połączono lipcowy i sierpniowy
numer „Playboya”.
By uniknąć zbliżającego się
wielkimi krokami bankructwa,
Hugh Hefner postanowił
więc sprzedać całą firmę. Cena
wywoławcza to 300 mln
dol. Jak na razie nie zgłosił się
jeszcze żaden nabywca, choć
plotka głosi, że do zakupu
przymierza się brytyjski miliarder
Richard Branson, właściciel
Virgin Group.




