Ostatnie takie spotkanie szefów Polski i Ukrainy
2009-09-08 10:11:58
Lech Kaczyński zdecydowanie
stawia na Wiktora Juszczenkę
w nadchodzących
wyborach prezydenckich na
Ukrainie. Przyjmując w poniedziałek
w Warszawie
ukraińskiego przywódcę,
polski prezydent zapowiedział,
że od utrzymania strategicznych
relacji między
Polską i Ukrainą zależy, czy
przyszła Europa będzie
oparta o zasady partnerstwa,
czy też powróci do dominacji
dużych krajów nad
mniejszymi.
REKLAMA
To było prawdopodobnie
ostatnie spotkanie obu prezydentów.
Przynajmniej w tak
uroczystej oprawie. Na 17
stycznia rozpisano na Ukrainie
wybory prezydenckie. Startuje
w nich co prawda także
Juszczenko. Ale szanse na
zwycięstwo ma minimalne: jego
kandydaturę popiera zaledwie
kilka procent Ukraińców.
Znacznie większe perspektywy
sukcesu, poza prorosyjskim
liderem opozycji Wiktorem
Janukowyczem, ma także
premier Julia Tymoszenko.
Jednak podczas wczorajszej
konferencji prasowej Lech
Kaczyński nie zdawał się wiązać
zbytnich nadziei z szefową
ukraińskiego rządu.
– Termin wizyty został wyjątkowo
dobrze dobrany. Sześć
dni temu były tu ważne obchody,
także z udziałem premier
Ukrainy. Padły tam słowa o
relacji między dwoma państwami,
które mają się stać
podstawą nowej wielkiej Europy.
Ukraina i Polska nie były
tam wymienione. Dlatego dzisiejsza
wizyta ma takie znaczenie
– tłumaczył Kaczyński.
W trakcie uroczystości na
Westerplatte premier Władimir
Putin apelował o zbudowanie
wielkiej Europy, której podstawą
miałyby być strategiczne
stosunki między Rosją i
Niemcami.
Jednak na ostatniej prostej
przed wyborami na Ukrainie
także Julia Tymoszenko jest
posądzana o coraz wyraźniejsze
gesty wobec Kremla. W połowie
sierpnia prezydent Dmitrij
Miedwiediew odwołał rosyjskiego
ambasadora w
Kijowie i zapowiedział, że mianuje
jego następcę, tylko jeśli
Juszczenko przestanie być
prezydentem kraju.
– Nie widzę żadnych możliwości
odbudowy normalnych
stosunków z Ukrainę przy
obecnym kierownictwie –
oświadczył otwarcie Miedwiediew.
Mimo to prezydent Kaczyński
twardo bronił wczoraj Juszczenki.
– Spotkali się przedstawiciele
dwóch dużych europejskich
krajów, których łączą
interesy strategiczne. Europa
powinna być oparta o wiele
takich partnerskich układów,
wśród których nasz jest istotny,
bo jesteśmy dużymi krajami
– powiedział Kaczyński.
Dał też do zrozumienia, że jego
zdaniem Rosja będzie chciała
w przyszłości doprowadzić
do zerwania strategicznej
współpracy między Kijowem i
Warszawą, szczególnie gdyby
miało dojść do zmiany na ukraińskich
szczytach władzy.
– Bitwa o Europę współpracy
rozegra się na terenie
dwóch państw – Polski i Ukrainy.
Jeśli dobro zwycięży, to będzie
to nasza zasługa. Jeśli nie,
to oczywiście nie będzie katastrofy,
wojna nie wybuchnie,
ale będzie gorzej, będą narastać
napięcia – zapowiedział
polski przywódca.




