Obowiązkowa obdukcja
2009-09-11 10:11:52
Ofiara pobicia lub gwałtu nie
będzie już mieć problemów z
uzyskaniem obdukcji lekarskiej
– rząd przygotował
przepisy, które nałożą na
służbę zdrowia wyraźny
obowiązek wystawienia takiej
diagnozy na żądanie.
Ale lekarze protestują –
uważają, że zostanie im dodana
dodatkowa praca, za
którą nikt im nie zapłaci.
REKLAMA
O tym, że służba zdrowia
nie wie, co robić z ofiarami
przemocy, pokazuje przypadek
z ostatnich dni – w Nowej
Rudzie na Dolnym Śląsku
dwie dziewczynki, 11- i 13-letnia,
zostały zaatakowane
przez nieznanych sprawców.
Jedna została zgwałcona, a
druga pobita.Matka, gdy tylko
dowiedziała się o zdarzeniu,
zawiadomiła policję i wezwała
karetkę. Tym bardziej
że jedna z dziewczynek skarżyła
się na silne bóle. Na policji
kobieta dowiedziała się, że
konieczna jest obdukcja. Jednak
lekarze ze szpitala w Polanicy-
Zdroju odmówili jej wykonania.
Najpierw twierdzili,
że potrzebują nakazu prokuratury,
potem, że nie mają psychologa,
a w końcu, że jest za
późno na rzetelną diagnozę.
Podobnie tłumaczyli się lekarze
z Kłodzka, gdzie matka też
próbowała uzyskać pomoc.
Ostatecznie dopiero wczoraj,
pod naciskiem prokuratury
i konsultanta wojewódzkiego,
lekarz z Kłodzka zgodził
się przebadać jedną dziewczynkę
w obecności psychologa.
Drugą zbadano we Wrocławiu.
– Przykład tego typu zachowania
jest niewybaczalny.
Bardzo bym chciała, by ci lekarze
przypomnieli sobie
przysięgę Hipokratesa: po
pierwsze nie szkodzić. I sobie
odpowiedzieli: czy pomogli
tak, traktując dziecko przeżywające
traumę, czy zaszkodzili
– pyta posłanka PO Magdalena
Kochan z sejmowej komisji
rodziny i polityki
społecznej. Posłowie z tej komisji
w tej chwili walczą o to,
by wszyscy lekarze mieli obowiązek
wydawać darmową
obdukcję ofiarom przemocy.
O tym, że obecny system źle
działa, organizacje pozarządowe
alarmowały od dawna.
Tylko nieliczni lekarze je wykonują,
a przy tym trzeba za
to zapłacić z własnej kieszeni
co najmniej kilkadziesiąt złotych.
Nie wszystkich na to
stać. A bez niej w sądzie trudno
udowodnić sprawcy winę.
Sytuację ma uzdrowić nowa
ustawa o przeciwdziałaniu
przemocy w rodzinie przygotowana
przez Ministerstwo
Pracy. Obdukcje byłyby
świadczeniem przysługującym
wszystkim poszkodowanym.
Wykonywałby je każdy
lekarz podstawowej opieki
zdrowotnej – a dzięki temu
stałyby się bardziej dostępne.
Jest jednak problem – projekt
nie podoba się lekarzom,
szczególnie tym podstawowej
opieki zdrowotnej. Obawiają
się, że będą mieli dodatkową
pracę, za którą nikt im nie zapłaci.
– Obdukcja nie należy do
pakietu świadczeń wykonywanych
przez lekarza w ramach
zwykłej praktyki. Jeśli
państwo chce wesprzeć ofiary
przemocy domowej, powinno
to sfinansować, a nie narzucać
tego lekarzom – argumentuje
prezes Naczelnej Izby Lekarskiej
Konstanty Radziwiłł, który
negatywnie zaopiniował
projekt rządu.
Jego postawa oburza posłankę
Magdalenę Kochan, która
pilotuje projekt nowelizacji
ustawy. – Pobity ma sińce, rany
i cierpi. Od lekarza nie wymagamy
niczego innego, jak
tylko niesienia pomocy. Gdy
mamy do czynienia z 8-miesięcznym
dzieckiem, które od
dawna było bite, o czym
świadczą źle zrośnięte złamania,
kto w takiej sytuacji pyta
o zapłatę za wypełnienie
druczku? – pyta posłanka.




