Marszałek do dymisji?
2009-09-11 10:02:25
Za słowa zaprzeczające, że
mord polskich oficerów w
Katyniu był ludobójstwem,
Stefan Niesiołowski powinien
zostać odwołany z funkcji
wicemarszałka Sejmu –
twierdzą PiS i dawny poseł
tej partii Ludwik Dorn. Jarosław
Kaczyński oskarża Niesiołowskiego
o zdradę interesu
narodowego. – Wykorzystywanie
sprawy Katynia do
politycznych rozgrywek jest
niemoralne – odpowiada Niesiołowski.
REKLAMA
Wicemarszałek tłumaczył
wczoraj w rozmowie z nami,
dlaczego nie zgadza się, by w
sejmowej uchwale piętnującej
sowiecką agresję w przywołaniu
mordu w Katyniu
padło słowo „ludobójstwo”:
– To była zbrodnia wojenna.
Ludobójstwo to jest zagłada
narodu. Te słowa oburzyły
wczoraj prawicę. Pierwszy zaatakował
Ludwik Dorn: – Niesiołowski
powiedział rzecz
niedopuszczalną. Widzimy
jedno wyjście: dymisja.
Niesiołowski odpowiedział
natychmiast: – Wykorzystywanie
sprawy Katynia świadczy
o tym, że ten człowiek
jest mało wart.
Wicemarszałek Niesiołowski
unikał jednak pytań dziennikarzy
o swoje wczorajsze
słowa, a dociskany podkreślał,
że to stanowisko nie tylko
jego, ale wszystkich partii,
poza PiS.
Czy rzeczywiście wszystkich?
– Nie ma dla mnie wątpliwości,
że Katyń to było ludobójstwo
– mówił wyraźnie
zdenerwowany Eugeniusz
Kłopotek z PSL. Także wielu
ważnych polityków PO w nieoficjalnych
rozmowach przyznawało,
że Niesiołowski popełnił
poważny błąd. – Nawet
jeśli tak myśli, to nie wolno
mu tego głośno mówić – tłumaczy
jeden z ważnych polityków
Platformy.
Także inny polityk tej partii
nie krył oburzenia: – Od dawna
mówiłem, że ta jego nienawiść
do wszystkiego co PiS-
-owskie tylko nam zaszkodzi.
Od wypowiedzi wicemarszałka
odciął się też szef klubu
PO Zbigniew Chlebowski.
– Dla mnie Katyń bez wątpienia
był ludobójstwem. Nie
chcę się tłumaczyć się za słowa
Niesiołowskiego – stwierdził
krótko Chlebowski.
Nie oznacza to jednak, że
Platforma popiera projekt
PiS. – Nie wyrywajmy z kontekstu
uchwały jednego słowa.
Cały tekst został dobrze
przygotowany. Jeżeli chcemy
przyjąć uchwałę godnie, musimy
szukać kompromisu
– podkreślał szef klubu PO.
Kompromisu w tej sprawie
jednak nie będzie. – Jeżeli ktoś
sądził, że 1 września był sukcesem,
to dzisiaj ma pokaz, na
czym ten sukces polegał. Putin
wprowadza w Polsce cenzurę.
I to, co dzisiaj reprezentuje
pan Niesiołowski, to właśnie
moskiewska cenzura
– mówił szef PiS.




