24polska.pl luckystrikes.pl www.abclinux.pl www.numizmatyka.com.pl ANFA.PL linki
Login: Hasło: Odzyskaj hasło Zarejestruj się
logo Kuchnia Ona Ogłoszenia Wiadomo¶ci Podróże Brzmienie Luckystrikes logo

Kościół popiera konkurencję dla Berlusconiego

2009-09-08 10:18:14
Silvio Berlusconi ma nowego rywala. Jeden z jego dotychczasowych najbliższych współpracowników – Rocco Buttiglione – chce zbudować nową partię chadecką, która zmierzy się z Ludem Wolności Berlusconiego o głosy konserwatywnych wyborców. Według ekspertów nowa inicjatywa ma spore szanse na sukces, tym bardziej że notowania premiera wśród katolików zaczynają gwałtownie spadać.
REKLAMA
Powstanie nowej chadecji ma być najważniejszym tematem rozmów zaplanowanego na październik spotkania katolickich działaczy politycznych na Sycylii. Z kolei pierwszym poważnym testem nowej formacji mogą być marcowe wybory lokalne. Na jej lidera jest typowany Rocco Buttiglione, jeden z przywódców opozycyjnej wobec Berlusconiego Unii Chrześcijańskich Demokratów (UCD), a wcześniej bliski współpracownik obecnego szefa rządu i jego wieloletni minister, m.in. ds. europejskich i kultury. Zdaniem Buttiglione „nowa centrowa partia” ma wypełnić lukę na politycznej scenie spowodowaną odsunięciem się od Berlusconiego włoskich katolików, którzy są zbulwersowani serią skandali obyczajowych z udziałem premiera. Według niedzielnego sondażu gazety „Corriere della Sera” poparcie tej grupy dla Silvia topnieje – od kwietnia spadło ono o ponad 5 proc. Co więcej, przychylność wierzących Włochów pomoże zyskać chadekom również Kościół katolicki, którego hierarchowie – zgorszeni wyczynami premiera – podobno spoglądają na nową inicjatywę z życzliwością. – Włosi od dawna mają dość Berlusconiego, ale nie było dla niego żadnej alternatywy. Lewica jest słaba i nie ma recepty na problemy kraju. Dlatego to właśnie Silvio – mimo natury playboya, a nie męża stanu – wygrał w cuglach ostatnie wybory parlamentarne, a niedawno również europejskie – mówi nam włoski politolog Alessandro Amadoni. Jednak katolickim działaczom nie chodzi wyłącznie o obyczajowe wyskoki szefa rządu. Według Buttiglione Włochów odstręcza nie tylko fakt, że premier „poszedł do łóżka z prostytutką”, ale też to, że Berlusconi najwyraźniej również nie radzi sobie z problemami politycznymi. Nie udało mu się choćby rozwiązać problemu z imigrantami, a forsowany przez niego pomysł wysyłania żołnierzy na ulice włoskich miast nie zdaje egzaminu. Premier nie potrafi uporać się z biedą we Włoszech, a także z odbudową zniszczonej w trzęsieniu ziemi apulijskiej L’Aquili. Do tego wszystkiego Włochom nie podoba się również rozpoczęta ostatnio przez premiera krucjata przeciwko mediom oraz próby uciszania kościelnych hierarchów – jak stwierdził ostatnio premier, „Kościół nie powinien prawić moralnych sądów”.
Wiadomosci - 24polska


http://www.kolokuj.net