24polska.pl luckystrikes.pl www.abclinux.pl www.numizmatyka.com.pl ANFA.PL linki
Login: Hasło: Odzyskaj hasło Zarejestruj się
logo Kuchnia Ona Ogłoszenia Wiadomo¶ci Podróże Brzmienie Luckystrikes logo

Kaddafi odkupił grzechy. Miliardami dolarów

2009-09-08 10:17:27
Po wielu latach, kiedy to starająca się o wyjście z izolacji i ściągnięcie zachodnich inwestorów Libia była petentem Zachodu, role się odwracają.
REKLAMA
Dziś to Londyn jest w gorszej pozycji przetargowej, a niejasne, półoficjalne porozumienia zawierane przez premiera Gordona Browna i Jacka Strawa, ministra sprawiedliwości w jego gabinecie, świadczą tylko o bezsilności brytyjskich polityków. Z ujawnionych właśnie dokumentów wynika, że nie chcąc stracić lukratywnych kontaktów w Libii, rząd nie tylko zgodził się wypuścić na wolność libijskiego agenta skazanego za zamach nad Lockerbie w 1988 r., ale też odciął się od kierowanych do Trypolisu roszczeń stowarzyszenia ofiar północnoirlandzkich separatystów z IRA. Jednak wczoraj rząd szedł w zaparte i zaprzeczał, by wycofał swoje poparcie dla stowarzyszenia rodzin ofiar IRA. Jeszcze w niedzielę, w trybie nagłym, powołano specjalną komórkę rządową, która ma się zająć pomocą dla stowarzyszenia. Tyle że fakty mówią same za siebie. W niedzielę najważniejsze brytyjskie serwisy obiegła treść listu, jaki rozesłał w listopadzie ubiegłego roku premier Brown do aktywistów stowarzyszenia w sprawie ich roszczeń. „Nie uważamy za właściwe, by rząd rozpoczynał dwustronną dyskusję na ten temat” – napisał w liście szef rządu. Dla rodzin ofiar północnoirlandzkich terrorystów oraz dla opozycji brzmi to jasno: rząd umywa ręce, stowarzyszenie ma sobie radzić samo. Uzasadnienia dla tej obojętności dostarczył niedawno minister sprawiedliwości Jack Straw, który wyjątkowo otwarcie mówił o intencjach Londynu. – Libia była państwem łotrowskim. Chcieliśmy z powrotem wyprowadzić ją na dobrą drogę. Również jeżeli chodzi o robienie z nią interesów, bo handel jest zasadniczą częścią wychodzenia z izolacji – ujawnił. Dziennikarze i opozycja nie mają już wątpliwości, że nieprzypadkowo decyzja o wypuszczeniu Al-Megrahiego z więzienia została podjęta tuż po tym, jak British Petroleum podpisała z Trypolisem kontrakt wart ponad pół miliarda funtów. Tym bardziej że podobne finansowo- polityczne targi z Libią trwają już od lat. Gdy w 1999 r. Trypolis wydał w ręce prokuratorów dwóch libijskich agentów oskarżonych o przygotowanie zamachu nad Lockerbie – dwa tygodnie później kolejno swoje sankcje zawiesiły Wielka Brytania, UE i ONZ. Potem trwały targi o odszkodowania dla ofiar zamachu. Libijczycy zgodzili się zapłacić po 10 mln dol. za każdą, ale w kilku transzach wypłacanych kolejno po zniesieniu sankcji ONZ, USA i wreszcie po skreśleniu Libii z listy państw łotrowskich.
Dziennik.pl - online


http://www.kolokuj.net

Wiadomości CAFENEWS

 Giełda papierów wartościowych