Znikają białe plamy na e-mapie Polski
2009-09-11 10:03:30
Internet to dziś jeden z najbardziej
perspektywicznych segmentów
polskiego rynku telekomunikacyjnego.
Jak wynika z badań
NetTrack przeprowadzonych w
okresie marzec – maj 2009 r. przez
Millward Brown SMG/KRC, zaledwie
połowa Polaków (49,1 proc.) posiada
dostęp do internetu. Pole do
zagospodarowanie jest więc wciąż
spore. Jednak podczas gdy w wielkich
aglomeracjach konkurencja na
tym polu jest bardzo ostra, bo o
względy klientów walczą nie tylko
operatorzy telekomunikacyjni, ale
też telewizje kablowe, to w obszarach
mniej zaludnionych oferta internetowa
jest znacznie uboższa.
REKLAMA
– Zarówno szybkość przesyłu
danych, jak i niska awaryjność
usług świadczonych przez kablówki
powodują, że pozostali operatorzy
telekomunikacyjni muszą coraz
poważniej brać pod uwagę zagrożenie
z ich strony – mówi Dariusz
Nachyła, partner z firmy konsultingowej
Deloitte.
Jego słowa potwierdzają np.
wyniki operatora kablowego Mutlimedia
Polska, która największe
wzrosty notuje właśnie w segmencie
dostępu do sieci. Firma ta
ma dziś już ponad 300 tys. klientów
internetowych, a wartość
przychodów generowanych z tej
części segmentu zwiększyła się w
I półroczu tego roku o 14 proc. w
stosunku do tego samego okresu
rok wcześniej. – Jest to bardzo
perspektywiczny fragment naszej
działalności – mówi Andrzej Rogowski,
prezes Multimediów, zapowiadając
dalszą ekspansję w
internecie.
W tej sytuacji operatorzy telekomunikacyjni
z jednej strony starają
się wchodzić z ofertą w coraz
węższe obszary, z drugiej ruszają z
ofertą tam, gdzie nie ma konkurencji
kablówek, a więc na tereny
słabiej zaludnione.
Przykładem tej pierwszej strategii
może być promocyjna oferta
Netii dla fanów gier komputerowych,
w ramach której podpisując
dwuletnia umowę, można mieć dostęp
do internetu o prędkości do
8 Mb/s za 79 zł miesięcznie.
Drugi kierunek obrała natomiast
Telekomunikacja Polska,
która postawiła na rozszerzenie
geograficznej dostępności swej
oferty. Firmie nie wystarcza, że w
zasięgu jej sztandarowej usługi internetowej
– neostrady – jest 81
proc. mieszkańców Polski. Wyrazem
tej polityki jest podpisana w
ubiegłym tygodniu umowa z SES
Astra umożliwiająca operatorowi
świadczenie usługi w technologii
satelitarnej. Maciej Witucki, prezes
TP, podkreśla, że dzięki temu
w Polsce zostały zlikwidowane białe
plamy w dostępie do sieci. – Teraz
w zależności od potrzeb klienta
i możliwości, Grupa TP oferuje
usługi szerokopasmowe w przewodowej
technologii ADSL, drogą radiową
w technologiach HSDPA i
CDMA oraz via satelita – podkreśla
Witucki.
Internet satelitarny nie jest jednak
usługą tanią, bo zestaw, w
skład którego wchodzą antena satelitarna,
modem, konwerter oraz
urządzenie wspomagające Point &
Play, kosztuje 1599 zł. Przy czym
klient ma możliwość rozłożenia
tego zakupu na 10 rat. Miesięczny
abonament waha się od 159 do
299 zł, w zależności od oferowanej
prędkości pobierania – 512 kb/s, 1
Mb/s lub 2 Mb/s.
Oczywiście przy takich cenach
trudno liczyć na masową sprzedaż
tej usługi. Jednak dla TP internet
satelitarny ma być uzupełnieniem
jego oferty radiowego dostępu
w technologii CDMA kierowanego
do obszarów słabo
zaludnionych. Z tą ostatnią technologią
największy polski operator
wyszedł na rynek w grudniu
ubiegłego roku, oferując internet
o prędkości 1 Mb/s. Dziś sieć
CDMA swym zasięgiem obejmuje
70 proc. Polski, a do końca
2009 r. będzie to ponad 90 proc.
TP jest bardzo zadowolona z dotychczasowych
wyników sprzedaży
usługi internetowej w technologii
CDMA – do połowy tego roku
firma pozyskała 151 tys. użytkowników
internetu korzystających
z tej usługi.
TP liczy, że mimo wysokiej ceny
za satelitarny dostęp do internetu
też znajdzie się sporo chętnych.




